Inwestorzy budujący dom bardzo często chcą podnieść ściankę kolankową o przysłowiowy „jeden pustak”. Na pierwszy rzut oka wydaje się to drobną korektą – niewielką zmianą, która pozwoli zyskać sporo dodatkowej przestrzeni użytkowej na poddaszu. W praktyce jednak podwyższenie ścianki kolankowej w projekcie domu to zmiana bardzo istotna, zwłaszcza z punktu widzenia dokumentacji projektowej i formalności związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę.
„Jeden pustak” na budowie – czy to naprawdę problem?
Podczas realizacji inwestycji wykonawca zazwyczaj nie widzi większych przeciwwskazań, aby dołożyć jeden pustak na obwodzie poddasza. Dzięki temu inwestor może zyskać bardzo dużo cennej przestrzeni – szczególnie w przypadku dachu symetrycznego, dwuspadowego, opartego na wieńcach będących zwieńczeniem murowanej ścianki kolankowej.
Technicznie, „na budowie”, taka zmiana może zostać wykonana stosunkowo niskim kosztem i – pozornie – bez większych problemów konstrukcyjnych. Z perspektywy użytkowej zyskujemy wyższe ścianki, łatwiejsze ustawienie mebli i większą powierzchnię użytkową poddasza.
Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy spojrzymy na tę zmianę oczami projektanta oraz urzędu.
Podwyższenie ścianki kolankowej a projekt gotowy z katalogu
Z punktu widzenia formalnego i projektowego podniesienie ścianki kolankowej jest zmianą istotną, zwłaszcza gdy adaptujemy projekt gotowy z katalogu. Dla architekta adaptującego oznacza to ogrom pracy, ponieważ zwiększenie wysokości ścianki kolankowej wymusza zmiany praktycznie w całej dokumentacji.
W części architektonicznej należy zmienić:
- rysunki przekrojów,
- elewacje,
- rzuty poddasza,
- zestawienia powierzchni,
- opis techniczny.
Zmieniają się bowiem gabaryty budynku – jego wysokość, kubatura oraz powierzchnia użytkowa, która liczona jest z uwzględnieniem odpowiednich wysokości pod skosami dachowymi. Każda z tych wartości musi zostać przeliczona i zaktualizowana w dokumentacji.
W praktyce oznacza to, że zakupiony projekt typowy w dużej części traci swoją pierwotną formę. Po naniesieniu licznych zmian dokumentacja staje się „sztukowana”, mniej czytelna, a koszt jej modyfikacji – wraz z ceną zakupu projektu – może przewyższyć koszt wykonania projektu indywidualnego.
Konsekwencje konstrukcyjne
Podwyższenie ścianki kolankowej to nie tylko zmiana estetyczna czy funkcjonalna. To również ingerencja w konstrukcję budynku.
Projektant konstrukcji musi ponownie przeliczyć rozkład obciążeń wszystkich elementów – od więźby dachowej, przez ściany nośne, aż po fundamenty. Zwiększona wysokość ściany to większy ciężar konstrukcji murowej oraz inne oddziaływania wiatru.
Może to skutkować koniecznością:
- zastosowania większej ilości zbrojenia,
- zmiany przekrojów elementów konstrukcyjnych,
- zmiany wymiarów wieńców,
- modyfikacji fundamentów.
Jeżeli podwyższenie ścianki kolankowej następuje już w trakcie budowy, na kierowniku budowy spoczywa obowiązek oceny, czy zmiana nie wpłynie na ogólną stateczność konstrukcji budynku. To odpowiedzialność, której nie można bagatelizować.
Zmiany w instalacjach sanitarnych i charakterystyce energetycznej
Podniesienie ścianki kolankowej powoduje również zwiększenie kubatury budynku. A to oznacza konieczność aktualizacji projektu instalacji sanitarnych.
W praktyce trzeba wykonać:
- nowe obliczenia zapotrzebowania na ciepło,
- zaktualizowaną charakterystykę energetyczną,
- ewentualne korekty w projekcie wentylacji i ogrzewania.
To kolejne elementy, które generują koszty i wydłużają proces projektowy.
Wysokość budynku a Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego
Szczególnie istotną kwestią jest wysokość budynku. Przy założeniu, że nie zmieniamy kąta nachylenia dachu, podwyższenie ścianki kolankowej automatycznie zwiększa całkowitą wysokość domu.
Tymczasem maksymalna wysokość budynku jest jednym z podstawowych parametrów określonych w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) albo w decyzji o Warunkach Zabudowy. Wymogi te są bezwzględnie obowiązujące i projektowany budynek musi je spełniać.
Po uzyskaniu pozwolenia na budowę na budynek o określonej wysokości formalnie nie wolno jej przekroczyć. Oczywiście rzadko kiedy przy odbiorze domu dokonuje się szczegółowych pomiarów wysokości, jednak w sytuacjach spornych lub kontrolnych przekroczenie dopuszczalnych parametrów może wiązać się z poważnymi konsekwencjami dla uczestników procesu budowlanego.
Dlatego wysokość ścianki kolankowej oraz całkowita wysokość budynku muszą być ściśle określone w dokumentacji zatwierdzonej przez właściwy urząd.
Czy warto modyfikować projekt typowy?
Jeżeli już na etapie wyboru projektu wiemy, że wysokość poddasza w projekcie typowym jest dla nas niewystarczająca, warto bardzo dokładnie przemyśleć zakup takiej dokumentacji.
Podwyższenie ścianki kolankowej to zmiana, która:
- wpływa na architekturę budynku,
- zmienia konstrukcję,
- wymaga nowych obliczeń energetycznych,
- może naruszać ustalenia MPZP lub Warunków Zabudowy,
- generuje znaczne koszty adaptacji.
W praktyce często okazuje się, że projekt typowy po licznych zmianach jest droższy i bardziej problematyczny niż projekt indywidualny, zaprojektowany od początku pod konkretne potrzeby i warunki działki.
Podsumowanie
Choć dołożenie „jednego pustaka” na budowie wydaje się drobną korektą, z punktu widzenia projektowego i formalnego jest to zmiana istotna. Może ona pociągać za sobą konieczność przeprojektowania niemal całej dokumentacji budowlanej.
Dlatego decyzję o podwyższeniu ścianki kolankowej warto podjąć świadomie – najlepiej jeszcze przed zakupem projektu. W przeciwnym razie możemy doprowadzić do sytuacji, w której dokumentacja stanie się nieczytelna, wielokrotnie poprawiana i kosztowna w realizacji, a cały proces inwestycyjny niepotrzebnie się skomplikuje.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za dodanie komentarza. Pojawi się on na stronie zaraz po autoryzacji przez administratora zgodnie naszą polityką prywatności i ogólnymi zasadami etyki.